Inwestujmy w ojcowskie umiejętności

Rozmawiam z Michałem Wrońskiem, trenerem prowadzącym warsztat dla ojców Bliżej – pełna łączność. Rozmowa ta podsuwa mi myśl, że rozwijanie ojcowskich umiejętności, dzięki którym można budować bliskie relacje ze swoimi dziećmi, należy traktować jak inwestycję. Znaczenie tej inwestycji warto uświadomić sobie jak najwcześniej, gdy dzieci są jeszcze małe.

 

 

Co to znaczy, że ojciec pozostaje ze swoim dzieckiem w bliskiej relacji?

 

– Pozostawać w bliskiej relacji z własnym dzieckiem oznacza mieć z nim kontakt na poziomie fizycznym, emocjonalnym i psychicznym. Bliska relacja opiera się na czterech filarach. Pierwszy filar to zaangażowanie. Zaangażowany ojciec jest dostępny dla dziecka, spędza z nim czas, rozmawia z nim, planuje wspólne działania. Drugi filar to znajomość dziecka. Ojciec poznaje świat codziennych spraw swojego dziecka, jego osobowość, temperament i talenty. Trzeci filar to stabilność ojca w jego postawie i czynnościach. Czwarty wymiar to opiekuńczość wyrażająca się w przyjmowaniu wobec dziecka bardziej wyrozumiałej postawy niż oceniającej.

 

Dlaczego ważne jest, by mieć bliską relację ze swoim dzieckiem?

 

– Badania dowodzą, że jeśli dzieci mają dobre relacje z ojcem, rzadziej przejawiają zachowania ryzykowne takie jak sięganie po substancje psychoaktywne, przemoc czy zbyt wczesne nawiązywanie stosunków seksualnych. Dziewczyny, które nie mają dobrych relacji z ojcami nawiązują kontakty seksualne z przypadkowymi osobami. Z kolei chłopaki, którzy nie znaleźli w swych ojcach wzoru do naśladowania, szukają go w ostrych i stereotypowych wzorach. Z drugiej strony, gdy dzieci mają dobre relacje z ojcami, znacząco podnosi się ich samoocena, zmniejsza się ich podatność na presję ze strony grupy rówieśniczej, lepiej też rozwijają się ich zdolności intelektualno-poznawcze.

 

Czy ojcowie w ogóle czują potrzebę pogłębiania relacji ze swoimi dziećmi?

 

– Z ojcami jest trochę tak jak z kierowcami samochodów. Gdy pytasz kogoś: „jakim jesteś kierowcą?”, zwykle w odpowiedzi słyszysz: „jestem dobrym kierowcą”. Ale naprawdę dobrzy kierowcy to ci, którzy chcą doskonalić swoją jazdę, zapisują się na kursy bezpiecznej jazdy itp. Patrząc z perspektywy mojej pracy, odpowiem, że ojcowie odczuwają potrzebę doskonalenia ojcowskich umiejętności. Często są to ojcowie, którzy sami nie mieli dobrego wzoru ojca albo którzy napotykają jakieś problemy w relacji z dzieckiem. Zauważam też, że ojcowie potrzebują czasem spotkać się w męskim gronie, by podzielić się swoimi doświadczeniami z innymi ojcami. Takie spotkania często pozwalają im odkryć, że łączą ich wyższe wartości.

 

Co motywuje do rozwijania ojcowskich umiejętności na warsztatach?

 

– Motywacje do udziału w warsztatach są różne. Jest grupa ojców, którzy chcą być jak najlepiej przygotowani do ojcostwa i zaczynają rozwijać ojcowskie umiejętności praktycznie zaraz po urodzeniu dziecka. Druga grupa to ojcowie dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Tacy ojcowie zwykle chcą potwierdzić swoje umiejętności, że wszystko robią dobrze. Trzecią grupę stanowią ojcowie, którzy muszą poradzić sobie z konkretnym problemem, znajdują się w sytuacji podbramkowej, gdy się rozwodzą albo gdy dzieci mają naście lat i nie mogą się z nimi dogadać.

 

Czy jest coś, co powstrzymuje ojców przed zapisaniem się na warsztaty?

 

– Tak. Pierwsza przyczyna to przypisywanie dominującej roli w wychowywaniu dzieci matce. Ojciec wycofuje się, zakładając, że sprawy wychowawcze „ogarnie” jego żona. Czasem przyczyniają się do tego same żony, które wyręczają mężów, myśląc, że sobie nie poradzą. Druga przyczyna to niechęć niektórych ojców do zajmowania się sprawami natury psychologicznej.

 

Do kogo skierowany jest warsztat Bliżej – pełna łączność?

 

– Bliżej – pełna łączność to warsztat uniwersalny, skierowany do ojców bez wskazania wieku dziecka. Dotyczy budowania relacji z własnym dzieckiem. Podczas warsztatu ojcowie mogą określić silne i słabe strony swojego ojcostwa pod kątem umiejętności budowania bliskiej relacji z dzieckiem, mogą znaleźć wskazówki, jak rozwiązać konkretne problemy w budowaniu relacji z dzieckiem, a także spotkać się z innymi ojcami i wymienić się z nimi swoimi doświadczeniami.