Szacunek dla osoby to podstawa

W rozmowie o etyce słowa dr hab. Anna Cegieła, językoznawczyni, zwraca uwagę, że liderzy biznesu powinni znać i stosować zasady etycznej komunikacji. „W sferze konkurencji – mówi – etyka działania staje się ważna. A etyka zaczyna się zawsze od tego samego – od odpowiedzialności za słowo, takie słowo, które wyraża poszanowanie dla drugiej osoby.”

 

 

Co to jest etyka słowa?

 

To dziedzina nauki albo wiedzy, która pokazuje przede wszystkim to, jak posługując się słowem, szanować wartości i wspierać  je. Mówiąc inaczej, jak rozmawiać z człowiekiem i o człowieku, okazując poszanowanie dla jego podmiotowości oraz wynikających z niej godności, niepowtarzalności, autonomiczności.

 

Etyka słowa wyrosła z językoznawstwa. Jakie racje przemawiają za tym, by traktować ją jako osobną dziedzinę wiedzy?

 

Etyka słowa jest nie tyle osobna, ile interdyscyplinarna. Łączy wiedzę z kilku zakresów: językoznawstwa, filozofii, psychologii i socjologii. Językiem posługujemy się wszyscy i dość powszechne jest mniemanie, że wszyscy wiemy, jak to robić. Tymczasem wszyscy potrafimy mówić, ale tylko nieliczni używają słowa odpowiedzialnie i uczciwie. Korzystając z dorobku kilku dziedzin nauki, można opisać i wyjaśnić, na czym polegają szkody czynione słowem, można też przekonywać ludzi, by zrezygnowali z naruszania praw innych i przestali nieetycznie używać języka.

 

Etyka słowa zrodziła się w określonym kontekście historycznym. W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku impulsem rozpoczęcia takich badań stała się krytyka nowomowy. Naukowcy  tacy jak Michał Głowiński czy Jadwiga Puzynina postulowali konieczność podjęcia refleksji nad etycznym aspektem użycia języka. Był to postulat sam w sobie etyczny, gdyż wynikał z ich niezgody na zło wyrządzane przez propagandę komunistycznego reżimu. Ustrój się zmienił, ale badania z dziedziny etyki słowa są kontynuowane. Które zjawiska współczesności najbardziej definiują obszar problemowy obecnych badań prowadzony w ramach tej dziedziny wiedzy?

 

Konieczność zajmowania się etyką słowa zauważyła profesor Puzynina. Niewielu naukowców ją w tym przekonaniu wspierało, bo to była inna epoka – strukturalizm trochę ograniczał zakres badań nad użyciem języka. Badano wtedy głównie system języka. To, że ja dziś podjęłam się kontynuacji prac rozpoczętych przez moją mistrzynię, wynika zarówno ze zmiany perspektywy badawczej (dziś humaniści lubią różne pogranicza) , jak i z niezgody na agresję słowną, manipulację, dyskredytację, kłamstwo wciąż obecne w przestrzeni publicznej. Staram się pokazać ludziom, że nasze wypowiedzi powinny być kierowane ku człowiekowi, a nie przeciw niemu, przekonać, że w stosunkach z ludźmi od skuteczności ważniejsza jest uczciwość. Jesteśmy poniekąd skazani na różne formy współpracy z innymi. Jeżeli będziemy się obrażać, walczyć na słowa, nie stworzymy żadnej wspólnoty, nawet wspólnoty interesów i żadna współpraca nie będzie możliwa. Uczciwa rozmowa z drugim człowiekiem to najlepszy początek współdziałania.

 

W ramach Telemacha prowadzi Pani warsztat „Zasady etycznej komunikacji”, którego celem jest nauczenie zasad etyki słowa. Dla kogo jest ten warsztat?

 

Właściwie dla każdego. Każdy z nas potrzebuje umiejętności komunikowania się z drugim. Dobra komunikacja  to nie tylko wygrywanie w pojedynkach słownych, to przede wszystkim uzyskiwanie porozumienia, które opiera się na zaufaniu do słowa wypowiadanego, chciałoby się powiedzieć – ofiarowanego nam przez rozmówcę.

 

Patrząc na jakość dyskursu publicznego, powiedziałbym, że z tego warsztatu powinni skorzystać w pierwszej kolejności politycy i publicyści. Ale ten warsztat powstał z myślą głównie o liderach biznesu. Jaką wartość ma ten warsztat dla ludzi, którzy stoją na czele biznesu?

 

Dziś coraz częściej mówi się wśród ludzi biznesu o etyce działania. Ci ludzie, którzy osiągnęli już pewną pozycję, chcą mieć również wizerunek uczciwego przedsiębiorcy. I to nie wizerunek na zamówienie, opracowany przez specjalistów, lecz taki, który poświadczają konkurenci, współpracownicy i klienci. W sferze konkurencji etyka działania staje się ważna. A etyka zaczyna się zawsze od tego samego – od odpowiedzialności za słowo, takie słowo, które wyraża poszanowanie dla drugiej osoby, któremu jesteśmy skłonni zaufać, które tworzy warunki dialogu, a nie walki. Warsztat etyki słowa nie uczy kamuflażu nieuczciwych zamiarów, lecz  świadomego posługiwania się słowem w sposób nieraniący niczyjej godności, życzliwie, bez okazywania dominacji.

 

Choć zasady etyki są uniwersalne i w równym stopniu dotyczą kobiet i mężczyzna, warsztat „Zasady etycznej komunikacji” ma służyć mężczyznom. Czy jest Pani zdaniem jakiś powód, dla którego właśnie mężczyźni powinni zwrócić uwagę na etyczny aspekt komunikacji?

 

Ja ujęłabym to trochę inaczej. Na pewne aspekty etyki komunikacji powinni zwrócić uwagę właśnie mężczyźni.  Mają oni pewną skłonność do dominacji w rozmowie, zwłaszcza wtedy, gdy pełnią funkcje kierownicze. Czasem rola przywódcy czy szefa wymaga asertywności i pewnej obudowy czysto etykietalnej. Nie powinna się jednak łączyć z okazywaniem dominacji, demonstracją wiedzy i pozycji, pouczaniem. Myślę, że ludzie pełniący wyższe funkcje społeczne powinni  uczyć się empatii, bo myślenie o ludziach jako o ludzkich zasobach odzwyczaja ich od myślenia o człowieku. A bez takiego myślenia współpraca staje się również nieludzka.